niedziela, 30 marca 2014

32. Sorry Słonko.

NIE SPRAWDZONY!!!

-Julian nie zrobisz mi tego.-jęknąłem kręcąc głową.
-Przepraszam ale kiedyś musisz to nagrać.-powiedział tekściarz-Odkładasz to od dwóch tygodni. Albo dzisiaj albo wcale i w ogóle możesz odejść z zespołu i będzie spokój.
-No właśnie nikt Cię tutaj nie potrzebuje.-powiedziała Patrycja, której nawet bardziej niż mi nie spodobał się pomysł tego, że mam właśnie w tym momencie coś nagrywać.
-Ty siedź cicho.-powiedział wyraźnie zdenerwowany Julian. Gdyby miał lepszy humor to przybiłbym mu piątkę ale chyba nie jest dzisiaj skory do żartów.
-Idź do mikrofonu.-wcisnął mi do dłoni kartkę z tekstem. Sam usiadł przy konsolach.
-Którą część?-zapytałem pobieżnie zerkając na kartkę żeby przypomnieć sobie tekst i melodię jaką miałem zaśpiewać.
-Refren.

-Nareszcie.-warknęłam idąc w stronę wyjścia z hotelu.
-Matko po co tak biegniesz?
-Bo jestem głodna. A dzięki tobie mój żołądek musiał czekać kolejne dwie godziny!-nie wiem czemu zaproponowałam mu żeby gdzieś ze mną wychodził. Był okropnie wkurzający. W duchu przeklinałam kontuzję Nialla i tego idiotę, że mimo iż Niall zrezygnował z naszego wypadu to on uznał, że pójdzie razem ze mną.
-Taka praca!
-Z tego co wiem to miałeś to nagrać już dwa tygodnie temu.-zatrzymałam się gwałtownie. Gdyby wzrokiem dało się zabić to już dawno by zginął.
-A skąd ty to możesz wiedzieć?-zapytał.
-Bo to moja praca.-pokręciłam głową z niedowierzaniem, że jest aż takim idiotą.
-Dobra jeżeli jesteś taka głodna to czemu nie idziemy do tej jakiejś restauracji?-zmienił nagle temat. Jak on mnie wkurza. Ruszyłam z powrotem chodnikiem, który miał nas doprowadzić do różnych restauracji. Daleko nie zaszłam. Poczułam jak chwyta moją dłoń. Pociągnął za nią tak umiejętnie w efekcie czego odwróciłam się do niego, a moje usta wpadły na jego.

Moje dłonie powędrowały na jej biodra. Uwielbiałem to, że jest ode mnie niższa. Była chyba nieźle zdezorientowana bo na początku całe jej ciało było spięte. Po chwili jednak poczułem jak się rozluźnia. Położyła swoje dłonie na moich barkach i oddała pocałunek.

Chciałam uciec ale nie miałam jak bo dłonie Harrego skutecznie mi to uniemożliwiały.
-Harry.-wyszeptałam-Nie powinniśmy.
-Czemu?-zapytał opierając swoje czoło o moje.
-Mogę się założyć, że kręci się tutaj więcej paparazzich niż turystów.
-Czemu się nimi przejmujesz?-zapytał, a ja poczułam jak całe jego ciało sztywnieje.
-Bo jesteś osobą publiczną, a ja nie chcę być na wszystkich okładkach jutro rano tylko przez to, że ty postanowiłeś mnie pocałować w centrum Barcelony.
-Mam cię nie całować?-zapytał zdziwiony, a po chwili uśmiechnął się zadziornie-Przecież wiem, że to uwielbiasz.
-Nie pomagasz.-wymamrotałam.
-Wybacz ale akurat w tej sprawie nie zmierzam ci pomagać.-wzruszył ramionami-Jak mam cię odzyskać jeżeli cały czas mnie odpychasz?
-Nie wiem.-wyszeptałam. W moich oczach zaczęły się zbierać łzy.
-Pozwól mi.

-Nie umiem.-w jej pięknych oczach błyszczały łzy.
-Jak będziesz gotowa to daj znać. Ja będę czekał aż będziesz gotowa. Pamiętaj, że to jest mój i twój związek, a nie nasz i paparazzich. Zawsze możemy zrobić z niego naszą słodką tajemnicę i nikomu nic nie powiedzieć. Nawet chłopakom. Ani naszym rodzicom. Nasz. Tylko i wyłącznie nasz. Niech piszą sobie co chcą na tych wszystkich marnych portalach plotkarskich. Mogą pisać co im się wymarzy. Dodawać nasze zdjęcia, na których ty jesteś roześmiana bo opowiedziałem ci żart. Mogą sobie to interpretować jak tylko sobie chcą. Przecież z naszej strony nie poszło żadne oświadczenie więc teoretycznie jesteśmy razem. Mamy tylko mały kryzys.
-Przecież miałeś wydać oficjalne oświadczenie.-dodała po chwili zastanowienia.
-Powiedzmy, że zapomniałem.-podrapałem się po głowie po czym uśmiechnąłem się przepraszająco.
-Powiedziałeś komuś czemu się rozstaliśmy?-zapytała nagle.
-Nie.
-Ja też.
-Nikt się ciebie nie pytał?-zapytałem zdziwiony. Przecież to dziewczyna powinna polecieć do swojej przyjaciółki i wypłakać się jej w ramię opowiadając tą historię. W sumie to wiem czemu tego nie zrobiła. Ukryła się przecież u Horana. Chociaż Niall jest dobrym słuchaczem to nie sądzę by był osobą odpowiednią to poznania tej historii. W końcu kiedy pobiegłem za nią wraz z Julią to nie była zbyt skora do słuchania tego co jej mówiliśmy, czyli, że Julia pocałowała mnie w policzek. Zazdrość to okropne uczucie. Doskonale rozumiem dlaczego nie chciała mnie znać. Gdybyśmy zamienili się rolami to najprawdopodobniej przywaliłbym temu gościowi co by ją całował. Na szczęście Pati jest bardziej opanowana niż ja. Czytałem ostatnio jakiś artykuł, w którym pisano ile ludzi rocznie ginie przez miłość i zazdrość. Liczby jakie się tam pojawiały były dość przerażające.
-Pytali. Ale nie zawsze dostaje się odpowiedź na zadane wcześniej pytanie.-odpowiedziała.
-Idziemy jeść?-złapałem jej małą dłoń w swoją dwa razy większą i ruszyłem przed siebie.
-Harry jeżeli to ma być nasza tajemnica to uważasz, że trzymanie się za ręce w miejscu publicznym to dobry pomysł?-zapytała dorównując mi kroku.
-Oficjalnie dla pisamków jesteśmy parą.-powiedziałem wzruszając ramionami-Zresztą dawno nie mieli jakiś dobrych gwiazd na okładkach. Tylko jakieś The Wanted.
-Jesteś idiotą.-powiedziała śmiejąc się.
-Miesiąc temu powiedziałbym, że za to mnie kochasz ale teraz pewnie źle to by się dla mnie i dla ciebie skończyło więc tego nie powiem.
-Dobry ruch.-zaśmiała się. Wiem jedno droga do jej serca jest prosta jak budowa cepa tylko, że co jakiś czas po montowała jakieś pułapki, w których obydwoje się gubimy.
-Uwielbiam twój śmiech.-powiedziałem przyglądając się jej uśmiechniętej buzi.
-Jakiś miesiąc temu powiedziałabym, że to dlatego, że mnie kochasz ale teraz pewnie źle to by się dla mnie i dla ciebie skończyło więc tego nie powiem.
-Złodziejka.-oburzyłem się, a ona znowu się zaśmiała. Zbliżyłem swoje usta do jej ucha i lekko je przygryzłem.
-Ukradłaś już moje serce ale tekstów to bądź łaskawa mi nie podbierać.-wyszeptałem, a ona wybuchła jeszcze większym śmiechem. Doszliśmy do ulicy przy której mieściło się sporo restauracji. Wybraliśmy jedną z nich i weszliśmy do środka. Byłem okropnie głodny. Zjadłbym konia z kopytami najchętniej. Złożyliśmy nasze zamówienia i grzecznie czekaliśmy na ich realizację rozmawiając o nowych piosenkach. Dowiedziałem się, że Paul, Julian i Pati na ostatnim spotkaniu ustalili, że trzeba napisać jeszcze z cztery nowe piosenki i na tym skończy się praca tekściarzy. Musimy jeszcze wszystko do końca ponagrywać, a na sam koniec zostanie tylko praca producentów i innych ludzi zajmujących się naszą płytą. Trzeba to wszystko ładnie oprawić i wstawić na półki sklepowe. Po zjedzeniu pysznych owoców morza wybraliśmy się na spacer żeby zrzucić wszystko co w siebie wpakowaliśmy.

-Niall żałuj, że nie poszedłeś z nami wczoraj!-powiedziałam wpadając do pokoju Nialla. Chyba go obudziłam bo stał w samych bokserkach i z mega zaspaną miną. Usiadłam na jego łóżku. Zdezorientowany Niall położył się z powrotem pod kołdrę.
-Żałuję.-wymamrotał ziewając jednocześnie-Mam jedno pytanie.
-Dawaj.-powiedziałam radośnie.
-Po co miałbym iść? Żeby w internetach zaczęli pisać, że tworzymy trójkącik?-zapytał.
-Nie przesadzaj. Barcelona nocą jest piękna. Tego masz żałować.-wręcz tryskała ze mnie energia. Miałam jej więcej niż nie jeden przewodnik elektryczny.
-Wiesz czemu nie żałuję? Bo widzę, że po wczorajszym wieczorze jesteś cholernie szczęśliwa i mogę postawić z tysiaka, że porozmawialiście sobie ze Stylesem poważnie i coś wam przeskoczyło w mózgach, że już nie chcecie się zabić. Plus z tego co pokazują mi zdjęcia na różnych portalach byliście naprawdę szczęśliwi wczoraj wieczorem.-powiedział, a ja leżałam sobie obok niego i zastanawiałam się czy to na pewno dobry pomysł zacząć wierzyć w to co mówili mi Harry i Julia tego nieszczęsnego wieczora. Zapomnieć nigdy nie zapomnę. Udawać też nie będę, że nie pamiętam. Nie ma sensu. Zresztą jeżeli mam płakać w poduszkę każdego wieczoru tylko dlatego, że jestem cholerną zazdrośnicą i nie pozwalam całować mojego chłopaka w policzek przez jego przyjaciółki to mogę od razu dać sobie w łeb. Przez ten miesiąc przeanalizowałam tą sytuację milion dwa razy i przy milion pierwszym zaczęłam się zastanawiać czy jest sens udawać, że jest mi dobrze bez niego. Przy milion drugim razie podjęłam decyzję. Chcę zacząć od nowa. Powoli i bez pośpiechu.
-Dodali chociaż takie, na których wyglądam normalnie?-zapytałam spoglądając na telefon chłopaka.
-Ujdą.-powiedział przeciągając się. Podeszłam do jego otworzonej walizki i wyciągnęłam koszulkę, spodenki oraz bokserki.
-A teraz wstawaj idziemy nagrywać.-położyłam wybrane rzeczy w łazience.
-Ale, że tak teraz?-zapytał zdziwiony.
-Tak. Dawaj zbieraj się. Ja tutaj na Ciebie poczekam.-powiedziałam ściągając z niego kołdrę.
-No już idę.-powiedział niezadowolony kiedy szedł w stronę łazienki-Gorsza niż Paul.
-Słyszałam!-zrzuciłam w zamykające się już drzwi poduszką po czym padłam śmiejąc się na wygodne łóżko Nialla. Po piętnastu minutach szliśmy z Niallem w stronę pokoju Juliana. Po drodze zgarnęłam z mojego pokoju gitarę.
-Po co Ci ta gitara?-zapytał Horan.
-Bo chodzi mi po głowie pewna melodia.
-Chyba z tym trzeba się urodzić. Bo ja nie mam tak żeby coś chodziło mi po głowie.-powiedział zasmucony.
-Oooo nie martw się może za jakieś piętnaście lat też zaczniesz to czuć.-pogłaskałam go po głowie, a w zamian dostałam dźgnięcie w żebra.
-Nie podskakuj Mała.-zagroził mi.
-Nie jestem mała!-zbulwersowałam się.
-Dobra nie kłóćcie się tylko właźcie.-powiedział Julian otwierając nam drzwi.
-Cześć wszystkim.-pomachałam zebranym już w komplecie chłopakom.
-Czemu wszyscy tutaj jesteśmy?-zapytał Liam.
-Bo będziemy wspólnie pisać piosenkę, a może i dwie albo i trzy.-powiedział Julian rozdając każdemu kartkę i coś do pisania.
-Każdy z Was niech napisze jakieś słowo, które jako pierwsze przyjdzie mu do głowy. Niech to będzie jakieś Wasze odczucie, stan umysłu na daną chwilę, pragnienie.-powiedziałam otwierając mój zeszyt z tekstami i usiadłam na wolnym krześle.
-Ten, którego słowo będzie najlepsze napisze piosenkę na dziś z Patrycją, a reszta napisze konkurencyjną piosenkę na dziś ze mną.-wyjaśnił dalej Julian.
-To jest nie fair. Przecież to logiczne, że Pati napisze tą piosenkę z Harrym.-powiedział zbulwersowany Loui.
-Postaraj się to może jednak ty będziesz tym szczęśliwcem.-powiedział Zayn drapiąc się ołówkiem po głowie-Jak napiszę „łóżko” albo „sen” to będzie to zbyt banalne, prawda?
-Ha! Julian wisisz mi dyszkę!-zaśmiałam się i z radości, że wygrałam zakład okręciłam się na moim krześle.
-Nie wierzę w Was.-powiedział załamany Zayn.
-Sorry Słonko to było tak oczywiste, że jako pierwsze to powiesz, że nie mogłam się z nim nie założyć. Jest jeszcze drugi zakład. Zobaczymy czy wzbogacę się dzisiaj o dwadzieścia euro.
-Wymyśliłem!-krzyknął radośnie Niall-Wypisałem parę słów. Śniadanie, hamburgery oraz miłość i tęsknota.
-Niall jak mogłeś być taki durny pisząc coś o jedzeniu.-Louis uderzył się otwartą dłonią w czoło-Przecież to logiczne, że się założyli o to czy napiszesz coś o jedzeniu.
-Wiecie co chłopcy? Liczyłem na Was. Wierzyłem, że jesteście bardziej dojrzali i podejdziecie do swojej pracy poważnie, a tutaj dupa. Nie mam dwudziestu euro przez Was.-powiedział Julian wyciągając portfel, a ja cała w skowronkach wyciągnęłam dłoń w jego stronę.
-Dobra zabierzemy Cię na piwo i nie będziesz już jęczał.-powiedział Zayn i wszyscy się zaczęliśmy śmiać.
-Wymyślicie coś oprócz słów o jedzeniu i spaniu?-zapytałam zaglądając na kartkę Louisa.
-Ej, ja napisałem jeszcze miłość i tęsknota.-powiedział Niall.
-Dobra o twojej miłości i tęsknocie już mamy piosenkę.-powiedział Julian-Coś czego jeszcze nie mamy.
-Kochanie bądź ze mną taka szczęśliwa.-powiedział nagle Harry-Nie obchodzi mnie co ludzie o nas mówią.
-Chcę tylko Ciebie i mnie na zawsze.-dopowiedziałam.
-Mówiłem!-krzyknął Louis wstając aż z emocji ze swojego miejsca.
-Dobra. Podoba mi się.-powiedział Julian. Nagle drzwi się otworzyły i do środka wszedł Paul.
-Zwijajcie manatki. Przeniesiecie się do tour busów. Od razu pod arenę.
-Czemu?-zapytał Harry.
-Wasze fanki wybiły szybę w drzwiach wejściowych. Chcecie być cali?-zapytał menadżer.
-Moja krew! Kocham je!-Niall ucieszył się jak dziecko z wiadomości o swoich fanach.
-Dobra idźcie się spakujcie i jedziemy pod arenę.-Zayn, Niall i Liam od razu wyszli z menadżerem.
-Pati zapisałaś te słowa?-zapytał Julian.
-Tak. Coś z tego zrobimy.-wyszłam razem z Harrym i Louisem. Nie miałam dużo rzeczy w pokoju więc moje pakowanie nie zajęło dużo czasu. Szybko pozbierałam moje rzeczy i wrzuciłam je do walizki. W głowie cały czas odtwarzały mi się słowa Harrego.
-Taka szczęśliwa.-wyszeptałam i wyszłam z pokoju.


Już mi się nawet znudziło pisanie żebyście komentowali bo i tak nie słuchacie...
Kocham Was ale jak widać Wy nie kochacie mnie i macie mnie w dupie bo nie chce Wam się napisać marnego komentarza chociaż buźkę wstawcie w ten komentarz. Nawet minuty Wam to nie zajmie, a mnie bardzo usatysfakcjonuje. Jeżeli przeczytałaś/eś to co napisałam to nie masz nic na swoje wytłumaczenie, że nie dodałaś/eś komentarza. Dziękuję do usłyszenia.

Pozdrawiam i całuję Harolda :*

23 komentarze:

  1. :)




    Huehuehue... xD
    Rozdział fajny, ale na początku nie załapałam i musiałam czytać jeszcze raz.
    Napiszą Strong'a! Najlepszą piosenkę ever, którą napisał Lou dla El (tak na marginesie... Elounor Forever!)

    Nie skomentowałam, bo nie widziałam tamtego rozdziału i przeczytałam go chwilę przed tym, więc soooooooreczka <3

    Hehehe
    Alex ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Wreszcie znowu razem . Jupi jej . :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A to nie bd happily

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie :* będzie, będzie piosenka! :D xD
    Wiem, odwala mi :P
    Czekam na nexxxt <3

    Zapraszam do mnie:
    onedirection1d-pain-and-payne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne, bosz ale fajnie, że się pogodzili Awww... czekam na nexta i zapraszam do siebie http://littlefashiondirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie sie bardzo podobają Twoje opowiadania tylko nie chce by harry i pati cały czas sie kłócili :(

    OdpowiedzUsuń
  7. To-jest-supper i buźka :)
    ale tak na serio zajefajbe opowiadanie niepowiem robi sie ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepraszam ze nie komentowalam bo nie moglam musialam sie uczyc -,- ale do rzeczy : rozdzial - boooooski. Swietny pomysl aby zrobic te zaklady. Czekam cierpliwie na nn. Pozdrawiam i zycze weny - Zuzia @Zuzupec

    OdpowiedzUsuń
  9. Awww......
    To takie słodkie <3
    Co do Twojej notki..... to przyznaję się się nie zawsze komentuję no ale cóż jestem straaaasznym leniem xD
    Ale obiecuję, że postaram się komentować każdy post bo wiem, że masz rację w sprawie komentowania. Jesteśmy wobec Ciebie nie fair bo ty znajdujesz czas na pisanie, i dodajesz dla nas tak wspaniałe rozdziały, a my nie zawsze potrafimy się odwdzięczyć.
    Jeszcze raz przepraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawaj następną część bo mnie skręca

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha tacyy niedojrzali xd
    I że niby Harry taki tekściarz? ^^
    Fajny rozdział, czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny rozdział czekam na następny :))
    Pozdrawiam Patrycja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne <3

    Zapraszam do mnie ;)
    http://angel-full-of-sins.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ommm love, love,love -fantastic :>

    OdpowiedzUsuń