wtorek, 1 października 2013

22. Grozisz mi?

-Harry po co Ci gitara jak nie umiesz na niej grać?-zapytałam biorąc instrument w dłonie.
-Uczę się!-fuknął pokazując mi język.
-Ta jasne. Zagraj coś mistrzu.-zaśmiałam się i usiadłam obok niego na podłodze podając mu instrument.
-Teraz nie mam ochoty.-zaśmiał się, a ja razem z nim. Zaczęłam przeglądać mój zeszyt z tekstami i nutami w poszukiwaniu czegoś co by przeszło u menadżera chłopaków.
-Może być to?-zapytałam podsuwając mu pod nos tekst i nuty.
-Zagraj.-wziął ode mnie zeszyt i zaczął czytać na głos słowa. Zaczęłam grać, a on po chwili włączył się śpiewając. Kiedy skończyliśmy odłożyłam gitarę na bok.
-To nada się czy nie?-zapytałam, a on dalej kartkował mój magiczny zeszyt.
-A czy po prostu nie możesz zabrać tego zeszytu ze sobą?-zapytał obejmując mnie ramieniem i przyciągając bliżej siebie.
-Rozważałam tą kwestię.-westchnęłam wygodniej siadając i opierając głowę o jego ramię.
-No i do jakich wniosków doszłaś?-zamknął mój zeszyt i położył go na gitarze.
-Że chyba to nie będzie dobry pomysł no bo to będzie takie narzucanie się mu taką ilością tekstów i w ogóle.-wzruszyłam ramionami.
-No to jak ty nie chcesz mu tego pokazać to ja to zrobię.-złapał mój podbródek w swoje długie palce i uniósł do góry tak bym spojrzała na niego.
-Harry jaki ty jesteś uparty.-zmarszczyłam brwi w geście niezadowolenia.
-Bo ty to niby nie jesteś ani trochę.-zaśmiał się i dźgnął mnie w żebra. Od razu podskoczyłam i pisnęłam.
-Nawet nie waż się zaczynać mnie łaskotać.-zastrzegłam chwytając jego nadgarstki w swoje dłonie.
-Co mi zrobisz jak zacznę?-zapytał zadziornie unosząc jedną brew do góry.
-Coś bardzo, bardzo strasznego.-uśmiechnęłam się i nadal trzymając jego nadgarstki położyłam go i usiadłam na jego udach.
-Jeżeli tym czymś strasznym jest to co właśnie robisz to mi się podoba.-wyszczerzył się, a ja tylko prychnęłam. Układając jego ręce ponad jego głową.
-Nie myśl sobie.-zdjęłam gumkę z włosów i zaciągnęłam go na nadgarstki Stylesa jednocześnie uwalniając swoje dłonie. Wtedy też szybko wstałam i zabierając mój zeszyt zaczęłam uciekać. Wbiegłam do kuchni i usiadłam za wyspą tak, że na pierwszy rzut oka na pewno nikt mnie nie znajdzie.
-Cześć Preston.-usłyszałam z salonu głos Harrego.
-Styles zbieraj się. Paul kazał Wam być dzisiaj wcześniej. Poza tym jeszcze raz wyjdziesz na miasto beze mnie to masz przerąbane.-tym razem usłyszałam głos ochroniarza.
-Ojejku. Bez przesady przecież nic mi nie jest.-mogę się założyć, że wywrócił oczami.
-Tak tylko, że to ja mogę stracić przez twój mały mózg pracę.
-Dobra, dobra. Rozgość się ja tylko znajdę Patrycję i już możemy wychodzić. Jedziemy twoim samochodem czy moim?-usłyszałam, że Harry zbliża się do kuchni.
-Moim.
-Okej.-obszedł wyspę i ukucnął zniżając się do mnie.
-Cześć.-wyszeptałam.
-Cześć.-również szepnął. Podał mi moją gumkę do włosów, a ja założyłam ją na rękę. Wyprostował się i nagle podniósł mnie i posadził na wyspie. Zaśmiałam się, a on obrócił się do mnie tyłem. Od razu objęłam go nogami w pasie, a ręce zarzuciłam mu na szyję. Pocałowałam go za uchem, a on mocniej ścisnął moje uda, na których trzymał ręce tak bym nie spadła. Wyszliśmy z kuchni i poszliśmy prosto na górę. Pomachałam Prestonowi, który siedział na kanapie.
-Przebierasz się czy coś tam jeszcze robisz?-zapytał po tym jak posadził mnie na łóżku.
-Poprawię może makijaż żeby się spodobać takiemu jednemu fajnemu gościowi. Wczoraj wyczaiłam go za kulisami.-wyszczerzyłam się i wstałam z łóżka. Pocałowałam Harrego w policzek, a on złapał mnie mocno w pasie i po chwili poczułam jego usta na linii mojej szczęki. W końcu jego usta wylądowały na moich. Kiedy się od siebie oderwaliśmy uśmiechnęłam się szeroko i przygryzłam wargę.
-Nawet bez makijażu bardzo mu się podobasz.-uśmiechnął się.
-Skąd wiesz?-zapytałam zdziwiona.
-Tak się składa, że go znam.-wzruszył ramionami.
-O kurcze. Nie chcesz mnie z nim poznać?-zapytałam wplatając dłonie w jego włosy.
-Okej. Umówię Cię z nim dzisiaj wieczorem. Może być?-zapytał.
-Idealnie.-pocałowałam go szybko w policzek i pobiegłam do łazienki. Poprawiłam makijaż i fryzurę po czym od razu zeszłam na dół bo właśnie tam już stali i czekali Harry z Prestonem. Od razu ruszyliśmy w stronę O2 Areny.

-Preston błagam szybko.-wymamrotał Harry, raczej wpadając niż wchodząc do samochodu. Był tak zmęczony, że nawet nie mógł utrzymać do końca otwartych oczu. Jak widać po koncertowa euforia szybko mu minęła i od razu dopadło go wielkie zmęczenie. Ale naprawdę dali dzisiaj z siebie z 300 procent normy. Usiadłam obok niego i przyłożyłam głowę do jego ramienia. Od razu oparł się tak żeby i jemu było wygodnie. Po minucie dało się wyczuć, że śpi jak zabity. Kiedy dojechaliśmy pod jego dom nie dało się go dobudzić.

-Dobranoc.-pocałowałam go w policzek kiedy już leżeliśmy w łóżku, a on objął mnie ramieniem i przysunął moje ciało do jego ciała. Pocałował mnie w czoło i posłał mi ten swój słodki uśmiech.
-Dobranoc.-wymruczał i zamknął oczy, a ja po chwili wpatrywania się w jego spokojną twarz również oddałam się ramionom snu.


-Harry no chodź!-krzyknęłam stojąc w drzwiach. Ja nie wiem co się z nim dzieje ale cały dzień ma jakieś takie opóźnione tempo. Teraz też powinniśmy już dawno wyjść żeby zdążyć na film to nie. On musi być w innym wymiarze akurat i nie wiedzieć co się dzieje dookoła niego.
-Już, już idę.-krzyknął, a ja wzięłam głęboki oddech bo przecież za chwilę szlak mnie trafi.
-Dobra. Ja idę. Rób co chcesz.-warknęłam i wyszłam trzaskając drzwiami. Wyszłam z posesji i zaczęłam iść w kierunku parku, w którym odbywał się pokaz filmowy. Ubrałam się ciepło bo przecież skończy się to w środku nocy, a mamy dopiero początek kwietnia. To trochę dziwne, że tak wcześnie już zaczynają takie pokazy. Z zamyślenia wyrwała mnie czyjaś dłoń łapiąca moją. Podskoczyłam przerażona i gwałtownie wyrwałam rękę od intruza.
-Spokojnie to tylko ja.-zaśmiał się Harry.
-Bardzo śmieszne.-pokazałam mu język i skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej.
-No nie złość się tak na mnie. Przecież nic ci nie zrobiłem.-objął mnie wolnym ramieniem. Szybko je strąciłam i odsunęłam się od niego tak żeby nie mógł mnie dotknąć.
-Jak mam się na ciebie nie złościć jak sam się o to prosisz od rana?-zapytałam zatrzymując się i uważnie wpatrując się w jego twarz. Ten jego niewinny uśmieszek doprowadzał mnie do szału. No kurna zaczyna przeginać.
-Pati, Pati, Pati. Przecież wiesz, że nie robię tego specjalnie. Samo tak jakoś wychodzi.-wzruszył ramionami. No ja chyba śnię. Czy on to serio powiedział?
-Styles. Jeszcze jedno takie zdanie i twoja łapa nigdy więcej mnie nie dotknie.-warknęłam-Co ty sobie w ogóle wyobrażasz? Od rana zachowujesz się jakby ktoś Ci mózg zabrał. Nic nie umiesz zrobić sam. Masz jakieś zwolnione tępo, a mnie kurna szlak trafia bo czuje się jakbym miała do czynienia z jakimś małym dzieciakiem, które trochę za dużo urosło.
-Grozisz mi?-zapytał zdziwiony.
-Ja pierdole.-wyszeptałam po Polsku.
-No tak jeszcze mów do mnie po Polsku to na pewno daleko zajedziemy.-powiedział. Zauważyłam, że zbliża się do nas jakaś postawna postać. Po chwili odkryłam, że to Preston. No tak Harry ma zakaz wychodzenia bez Prestona gdziekolwiek. Wczoraj obydwoje dostali taką zjebkę od Paula, że chyba Harry nigdy więcej nie zdecyduje się na takie wybryki.
-Nie musisz wiedzieć co powiedziałam. Wiesz co nie mam już ochoty na ten cały film. A na pewno nie z tobą bo mogę się założyć, że pokłócilibyśmy się jeszcze bardziej i bylibyśmy jutro tematem numer jeden na całym świecie.
-I tak już pewnie jesteśmy. Nie wiem czy zauważyłaś stoimy na środku chodnika, po którym chodzą ludzie.-zakpił. Rzuciłam mu groźne spojrzenie i szybko ruszyłam w stronę domu Harrego. Kiedy już do niego dotarłam od razu pobiegłam na górę. Wzięłam kilka kartek papieru, długopis i gitarę. Zamknęłam się w jednym z pokoi gościnnych. Nie zamierzam na niego patrzeć. Niech nie liczy, że tak łatwo mu popuszczę. Ja nie jestem takim typem człowieka, który od razu odpuszcza. Moja zawziętość czasami wyprowadza mnie w pole ale mimo wszystko nie zamierzam mu ustąpić. Usiadłam na łóżku i zaczęłam wygrywać akordy, które nasuwały mi się na myśl. Nie wiem ile czasu siedziałam tak zamknięta w tym pokoju ale udało mi się napisać piosenkę. Przeszłam do sypialni, w której na szczęście nie było Harrego i odłożyłam gitarę do pokrowca, a kartkę z nutami i słowami obok niego na podłodze. Wzięłam szybki prysznic po czym od razu weszłam do łóżka. W głowie cały czas siedziała mi piosenka, którą przed chwilą skończyłam pisać. Ułożyłam się wygodniej na brzuchu i wyłączyłam światło. Mimo iż była już prawie druga w nocy nie czułam się senna ani zmęczona. Chyba, że psychicznie. Moja psychika dzisiaj porządnie ucierpiała. Nie mogłam zasnąć, wierciłam się co chwilę przekręcając się z jednego boku na drugi. Nagle usłyszałam jak ktoś delikatnie próbuje otworzyć drzwi. Szybko zamknęłam oczy i udawałam, że śpię. Nie chcę z nim rozmawiać. Leżałam tak sobie aż w końcu poczułam jak jego strona łóżka się ugina i unosi się kołdra.
-Po prostu nie pozwolę Ci odejść.-wyszeptał słowa mojej nowo powstałej piosenki prosto do mojego ucha, a mnie przeszły ciarki i na całym ciele poczułam gęsią skórkę. Objął mnie ramieniem i mocno do siebie przytulił. Otworzyłam powoli powieki i szybko je ponownie zamknęłam. Złożył delikatny pocałunek na moich ustach, a ja uśmiechnęłam się delikatnie.
-Daleko się nie wybieram.-wyszeptałam i ponownie zamknęłam oczy. Teraz mogłam już spać wiedząc, że śpi obok mnie Harry i mocno mnie przy sobie trzyma. I nie chodzi tutaj tylko o uścisk fizyczny.


Dobra miał być w poniedziałek ale nic się chyba nie stanie jak będzie we wtorek :P
Następny będzie jak napiszę bo w sumie mam napisany 24 i potem jeszcze dwa, które dodam pod jakimiś innymi numerami na razie jeszcze nie wiem jak to wyjdzie. 
Spokojnie nie martwcie się będą wzloty i upadki. Wiem, że już pewnie jest tutaj za słodko i nie da się tego czytać ale stopniowo zacznę wprowadzać trochę zamieszania. Nie wiem czy nie zacznę również pisać z perspektywy Harrego bo przecież on będzie koncertował po Europie i po USA, a Pati będzie w Londynie. Albo i nie będzie.
A i miałam omówić kwestię dodawania rozdziałów. Dwa razy w miesiącu bądź raz rozdziały będą się pojawiać bo ja po prostu nie dam rady częściej.
Jak również od tego rozdziału będę odpowiadać na komentarze więc śmiało zadawajcie dużo pytań :D
Dodałam również zakładkę SPAM gdzie możecie zostawiać jakieś reklamy i inne pierdoły.

Najważniejsze na koniec! Pykło mi tutaj 50000 wyświetleń!!! Dziękuję! <3

Pozdrawiam i całuję Harolda :*

24 komentarze:

  1. Dziękuję, czekam na kolejny :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już niedługo będziesz mogła przeczytać kolejny :* dziękuję <3

      Usuń
  2. Ale oni będą razem po tych zamieszaniach? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli nie przestaniesz czytać to sama się przekonasz :*

      Usuń
  3. Hey! Twój blog został przeze mnie nominowany do Liebster Award! Szczególiki na: http://this-love-i-ll-remember-all-his-life.blogspot.com/p/nominacja-do-liebster-award-jest.html

    Ps.Super Rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hey! Twój blog został przeze mnie nominowany do Liebster Award! Szczególiki na: http://this-love-i-ll-remember-all-his-life.blogspot.com/p/nominacja-do-liebster-award-jest.html

    Ps.Super Rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  5. to jest sweet! po prostu kocham to opowiadanie! zaskakujesz mnie! czekam na nexta! Czemu ty tak zaskakujesz? Jak to hipnotyzuje!

    pozdro "anonim który nie ujawni się nigdy póki nie spróbuje rozkminić planu jaki uknułaś by to opowiadanie tak hipnotyzowało..." XD na sero to pozdro anonim a synonimie "porwana przez ufoki"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie umiem odpowiedzieć na twoje pytanie mimo iż bardzo bym chciała :D ale może sama rozwikłasz tą zagadkę czytając kolejne rozdziały :D pozdrawiam ja znaczy się Harolda :*

      Usuń
  6. hey gdzie mozna przeczytac poprzednie rozdziały ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz przewinąć na sam dół stronę z rozdziałem i tam masz taki jasny pasek na którym jest "O mnie", "Łączna liczba wyświetleń" oraz właśnie "Archiwum"
      miłego czytania :*

      Usuń
  7. Cudownie, tylko szkoda, że tak króciutko :c Jeśli o mnie chodzi, to mogłabym czytac Twoje rozdziały całymi dniami! Proszę o informowanie mnie o następnych + zapraszam do siebie (;
    http://another-complicated-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się Misia żeby było jak najlepiej akurat w tym rozdziale jest totalne lanie wody byleby dotrwać do tych bardziej treściwych i pisanych w przypływie weny :) ale mam nadzieję że bardzo się nie rozczarowałaś :)
      gdzie mam Cię informować? z chęcią bym poczytała twojego bloga ale niestety nie mam na to kompletnie czasu :<
      pozdrawiam i mam nadzieję że następny cię nie zawiedzie Harolda :*

      Usuń
  8. Cudowny , boski , zarąbisty nie wiem jak mam go opisać;) Czekam na nexta <3 I przy okazji zapraszam do mnie :http://1dszukajacszczescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez przesady :) ale cieszę się że Ci się podoba :*
      niestety nie mam czasu na czytanie opowiadań :<
      pozdrawiam i już niedługo zapraszam na nowy rozdział Harolda :*

      Usuń
  9. Zapraszam do mnie na tłumaczenie Friends With Benefits:
    http://friends-with-benefits-translate.blogspot.com/
    ~Lady Morfine <3
    P.S. przepraszam za spam, nienawidzę tego robić -.-

    OdpowiedzUsuń
  10. Zajefajny rozdział :) wiesz o tym

    OdpowiedzUsuń
  11. Super opowiadanko czekam na więcej :) p.s. POWODZENIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam już jest nowy rozdział :*

      Usuń
  12. Zajebisty blog <3 Kc za niego :*

    OdpowiedzUsuń